Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 lipca 2012

True Blood again (makeup)

Bardziej chodziło mi o zabawę niż o cokolwiek innego - i miałam w sumie nikomu nie pokazywać - ale co tam ;)
Jak Wam podobam się w wampirzym wydaniu? :D




środa, 4 lipca 2012

RIP - a taki był fajny...


Marzą mi się wakacje nad morzem... Chociaż nad Bałtykiem pogoda ponoć mało plażowa to blisko stolicy upał niemiłosierny...
Z braku laku (morza) przynajmniej dzisiejszy look był a'la dziewczyna marynarza ;)
Pogoda tak szaleje (upał duchota - a zaraz ulewy i burze, że nie bardzo mam siłę na bardziej konstruktywne posty. Dwie godziny po zdjęciu makijaż był już w opłakanym stanie - choć nowy nabytek utrwalacz - liquid Kobo radził sobie zupełnie nieźle. Nie idealnie - ale jak na 38 stopni ciepła i 60% wilgotności to i tak jest dobrze. Ale sposobu na idealny stan podkładu niestety nie mam. Baza czy puder utrwalający nie dały rady - makijaż zginął śmiercią tragiczną w krótkim czasie od narodzin...

wtorek, 5 czerwca 2012

Circus Sleek - męczenie paletki ;)

Helo dziewczyny!
Tak bardzo mi się ta paletka spodobała że męczę ją już drugi dzień pod rząd. Bardzo spodobało mi się to co mogę z niej wyciągnąć - więc dzisiaj krótka pisanina i tylko prezentacja makijażu.
I jeszcze jedna fajna rzecz.
Podoba mi się używanie czarnego cienia zamiast eyelinera. Lekko, łatwo szybko i przyjemnie. :)
A... I jeszcze jedno - wybaczcie grzywkę włażącą w makijaż - nie miałam już czasu na robienie fotek od początku...






Do makijażu użyłam cieni 2,7,8,9


poniedziałek, 4 czerwca 2012

Nowa paletka - Sleek Circus - swatche + edit: makijaż

Dzięki wygranej w konkursie u Hexx :* moja kolekcja Sleeków została powiększona.
To znaczy nie jest ona jakaś imponująca, bo choć je uwielbiam to mega ciśnienia nie mam, bo lubię mieć różności i niekoniecznie z tej samej firmy - no ale gdy się natrafia okazja dorwania paletki bez kupowania - to jestem mega zadowolona  i przeszczęśliwa, bo naprawdę je lubię :)
Zwłaszcza gdy się okazuje, że można dorwać rarytas jakim jest Circus. Wszędzie można kupić paletki Sleeka, ale jakimś cudem niektóre z nich są jak białe kruki, pewnie dlatego, że to limitowanka jest, a może też dlatego, że nie jest tak popularna?
No grunt że był taki czas że Circusa kupić nie można było, w tej chwili na allegro jest chyba tylko jedna aukcja, a dzięki Asi i jej konkursowi ze sklepem Cocolita mam ją, i jestem bardzo wdzięczna :)


Circus to na pewno nie paletka dla każdego. I na pewno nie nadaje się na zimę czy też jesień - to typowo letnio-wiosenna kolekcja. Sroko-papugi takie jak ja na pewno będą z niej zadowolone bo mnogość kolorów (choć jak na mój gust za dużo różu tutaj mamy) pozwala na prawdziwe kolorystyczne szaleństwo.


Jako że lubię także kolorowe i fajne opakowania, to czerwona paletka zamiast klasycznej czarnej w Sleekach urzeka dodatkowo, choć na tym tle trudne może być docenienie uroku cieni.
Nie jest to paletka tak neonowa jak Acid - kolory są bardziej stonowane, aczkolwiek nadal pozwalają na wyczarowanie niezłej papugi.


Muszę jednak przyznać, i to z lekkim zawodem, bo w paletkach Sleeka to rzadkość - cienie na sucho wyglądają raczej kiepsko. Same zobaczcie, kiepska pigmentacja, blade kolory, oj niedobrze...


No ale rzadko która z nas nakłada cienie bez niczego. Tak wiec na bazę czy na mokro - widoczność i napigmentowanie ewidentnie się zmienia.
Tu akurat cienie nałożone na mokro - choć klasycznie - biały cień jak i w reszcie paletek jest do niczego, a i ten jagodowy (dolny rząd drugi od lewej) nie spełnił moich oczekiwań. 
Reszta kolorów natomiast natychmiast zdobyła moje serce, i urzekła duszę  - także jak zawsze - z nowej paletki Sleek jestem bardzo zadowolona.

A Wam jak się podoba? Macie Circus? Lubicie w ogóle te paletki? Które najbardziej?

Edit po godzinie:

Nie mogłam się powstrzymać i trzasnęłam makijaż ;)











niedziela, 3 czerwca 2012

Makijaż Cannes - Aishwarya Rai


Makijaż wzorowałam na zeszłorocznym looku Aishwaryi Rai.
Zdaję sobie sprawę że jestem bardzo do niej niepodobna bo gdzież nam Polkom porównywać się do hinduskich pięknych aktorek (oczywiście że Polki są najpiękniejsze ale rzadko która z nas posiada dalekowschodni typurody  ) - ale jej makijaż spodobał mi się na tyle że postanowiłam się z nim zmierzyć.







piątek, 1 czerwca 2012

Red gold - a'la zmierzch w Marrakechu

foto - google


Kombinuję troszeczkę z makijażami orientalnymi ale w sumie dosyć ciężko idzie bo moim zdaniem moje oczy średnio fajnie wyglądają obwiedzione po całości czernią... A tak by wypadało przy stricte arabskim makijażu, bo wiadomo - na wschodzie używają khola namiętnie i w dużych ilościach...
Arabki w ogóle mają cudną urodę do kombinowania z makijażami, gdzie mnie się w ogóle do nich równać - więc w tym wypadku po prostu impresja na temat - a nie makijaż orientalny...





Skąd mi do głowy przyszedł w ogóle Marrakech? Czerwień (ok - mocny koral) użyta w tym makijażu kojarzy mi się z bogactwem stoisk z przyprawami na suku, z zachodzącym nad miastem słońcem barwiącym je na krwisty kolor, a złoto - to piasek, spalone słońcem ściany domów z piaskowca, przepych pałaców i harmonia z czerwonym...
Ach jak mi się zachciało na takie dalekie egzotyczne wakacje!


W makijażu użyłam złotego i czerwonego pigmentu z mojej no-name kolekcji, czarnego eyelinera z Essence, podkład Rimmel Wake me up, puder fixująco-matujący Essence, bronzer Sun Club Essence, tusz do rzęs Bell WOW, kredka do brwi Eveline kolor brązowy (choć teraz widzę że mogłam je mocniej potraktować, żeby były bardziej "wschodnie" ) Usta - Bell - pomadka Royal Glam nr 074

sobota, 26 maja 2012

Makijaż - Marblemania - Let's Get Twisted

Tak to bywa jak się jedzie na łono natury popstrykać sobie fotki - i nie spojrzy się na baterię w aparacie. Tak więc - tylko jedno zdjęcie oddające cały urok tego cienia:

Produkt pochodzi z limitowanej kolekcji Essence "Marblemania" odcień to 02  Marblemania - Let's Get Twisted. I jak nie lubię brązów to złoto bardzo. W cieniu przewijają się jeszcze srebrne pasma których w moim egzemplarzu jest jednak tak niewiele że prawie ich nie widać a szkoda bo byłoby z tego całkiem fajne trio.

Na oczach prezentuje się tak:


Inne produkty z tej limitki jakoś nie przypadły mi do gustu nawet tak mocno na blogach komentowany róż... A Wam jak się podoba ta seria?


piątek, 18 maja 2012

Makeup inspirowany na zimno

Wczoraj wieczorem przy herbatce oglądałam sobie różne makijaże, szukając kolorystycznych inspiracji. No i spodobało mi się pomieszanie różo-fioletu z turkusem. Ale żeby nie było za blado domieszałam też czerń i podbiłam pod brwiami bielą.
Cienie to oczywiście męczone przeze mnie no-name pigmenty - jestem w nich zakochana po uszy 24 kolory - milion możliwości i naprawdę świetna jakość.
No i tak siedzę i maluję nimi sobie jakoś nie mam serca ostatnio do recenzji, a stosik kosmetyków do obgadania rośnie;)
Może dlatego, że w końcu jest zielono i aż chce się paćkać oczyska na różne kolory? :)

Nie gadam więcej bo zaraz lecę na spotkanie z koleżankami a jeszcze muszę parę rzeczy machnąć. ;)

Enjoy.




środa, 16 maja 2012

Szarość dnia...

No i mnie pogoda pokonała.
Dzisiaj na spotkanie poszłam w błękitnym bluzko bliźniaku i... szarym makijażu.
Czujecie? JA! SZARY!!!
Kosmos jakiś... Sąsiadka zapytała czy ktoś umarł. Pytam dlaczego? Bo masz niekolorowe oko.
Yyyyyhyyy. 0_o
Chyba się ludzie przyzwyczaili do tego że kolory to ja :)))

Czego użyłam?
Pigmenty z allegro: szary, grafitowy z odrobiną fioletu (z założenia miał być - to ten górny :P ) złamana biel.
Eyeliner Essence, tusz do rzęs Phenomenal Lashes od Bell.




czwartek, 10 maja 2012

Bez bez bzu


Z założenia miał być inspirowany kwitnącym bzem ale jakoś wyszło za mało fioletu chyba ;)
Natomiast na pewno jest to makijaż super wiosenny, pasujący do wybuchającej mnóstwem odcieni zieleni wiosny.
Przyznam że taka forma makijażu to dla mnie nowość, bazą jest idąca górą fala, nie tak płynna i łagodna jak chciałam, no i ten fiolet ma zdecydowanie za mało miejsca.
Ach no i w końcu zaczęłam doceniać zestaw do stylizacji brwi, powoli zaczynam się zastanawiać jak ja mogłam bez niego żyć. :)

Kometyki użyte do makijażu:
pigmenty: groszkowy, morski, żółty, fiolet, złamana biel
do zaznaczenia głębi: czarny cień Sleek
czarny eyeliner Essence
tusz Essence Multi Action Mascara
zestaw do stylizacji brwi Essence

wtorek, 1 maja 2012

Majowe morze :)

Niestety z mojego wyjazdu nad morze nici - dorwała mnie jakaś grypa żołądkowa i odechciało mi się wszystkiego a już jazdy samochodem przez pół Polski najbardziej...
To przynajmniej się pocieszyłam morskim makijażem - fotki zrobiłam rano jak jeszcze się względnie dobrze czułam, ech...  Przechlapany ten długi weekend.
Ale co tam przejdzie, już nie marudzę. :)
Cienie to moje ukochane pigmenty - które nadal testuję.
Trwałość mają niesamowitą o 23ciej zmyłam je po całym dniu noszenia, drzemce i męczących zakupach, cienie pozostały bez zmian. A nakładane na podkład jednak nie wymagają żadnej bazy. Naprawdę polecam.
Enjoy.
PS. wybaczcie niedomalowane rzęsy - ale wstyd! Dopiero teraz zauważyłam.






środa, 25 kwietnia 2012

Sleekomania Original




To już drugi mój makijaż z serii Sleekomanii - prościutki, zaledwie trójkolorowy, ale z charakterem. Rzadko maluję oko na fioletowo, mój mąż się wtedy zawsze śmieje że mam nie wychodzić w tym na ulicę bo on nie chce być posądzony o to że mnie bije ;)
Nie zna się :P
W sumie to lubię fiolety. Może teraz i nie pora na nie i w ogóle fioletowy makijaż kojarzy się raczej tandetnie, to akurat fiolet z paletki original jest pełen uroku. Może dlatego, że nie jest matowy i podbity mieniącym się na złoto różowym cieniem zyskuje na szlachetności...
Co myślicie?







niedziela, 22 kwietnia 2012

Dzień Ziemi - makeup

Pogoda za oknem jest śliczna słońce i błękitne niebo - no to trzeba pasować do otoczenia prawda? :)
A że przy okazji dziś obchodzimy międzynarodowy Dzień Ziemi, to dzisiejszy makijaż w kolorach naszej planety widzianej z kosmosu. :)
Cienie jakich użyłam to My Secret i Essence, pojedyncze kolory.
My Secret - granatowy mat nr 509
My Secret - Perl touch turkusowy nr 110
Essence - Wild One nr 28




sobota, 21 kwietnia 2012

Sleekomania - Acid

Z nudów (i w oczekiwaniu na nowe cienie) przyłączam się do ostatnich dwóch tygodni zabawy Sleekomania zorganizowanych na blogu u Agnesss25




Nienawidzę resztek linera który mi pozostał. Czas na zakup nowego bo zrobił mi coś tak koszmarnego że nadawały się do pokazania tylko dwa zdjęcia...
No trudno w przyszłym tygodniu skok na drogerię i niezbędny zakup trzeba wykonać. Obym tylko nie zapomniała, bo niestety często tak mam.

Pobawiłam się troszkę paletką ACID




Kolory które użyłam do makijażu (coś aparat przekłamał barwy paletki)