czwartek, 5 lipca 2012

W lipcu dołączam do grona celebrytów!

I idę na odwyk... Przegięłam z zakupami i w związku z tym wszystkie drogerie od dziś to moja kokaina z którą będę walczyć aż do dżizusie - 32 urodzin...
No dobra, to nie będzie pełen miesiąc ale 20 dni odwyku, dlatego nie dołączam do akcji przeżyć za 50 złotych.
Ale odwyk to odwyk - jak prawdziwa szajning star!


Dobrze chociaż że mam o czym pisać - kilka niespodziewanych paczek wpadło, no i kilka fajnych kosmetyków wciąż testuję. Ufff...

13 komentarzy:

  1. Ech, Ty moja szajning star :D

    Mi by się też taki odwyk przydał, bo ostatnio przegięłam i nawet nie wiem na co to wszystko wydałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dawaj - razem będzie raźniej :D

      Usuń
    2. No cóż, i tak mam pustki w portfelu więc mogę się przyłączyć :D Najgorzej będzie w drugiej połowie miesiąca jak pustki się zapełnią, więc oby się udało ;)

      Usuń
  2. No to powodzenia życzę i dużo silnej woli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hie hie nooo! przyda się ta silna wola :P

      Usuń
  3. ja tak postanawiam ciągle i nic :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tam :P odrobina przyjemności jeszcze nikomu nie zaszkodziła:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odrobina tak... ale blisko 800 zł w niecałe 2 miesiące to przegięcie...

      Usuń
  5. hahahahas ja robię książkowy odwyk za waszym przykładem =] już wydałam 30 zł, czyli mam jeszcze 20 zł ... na jakieś dwie uzywane sztuki z allegro wystarczy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książki jakieś większe objętościowo do kosmetyków są... gdzie Ty to trzymasz?

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Odpowiadam na nie tutaj - pod postem :)